<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>m1chu.eu - another devblog &#187; Życie</title>
	<atom:link href="http://m1chu.eu/category/ogolne/zycie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://m1chu.eu</link>
	<description>we live, as we dream... alone - another devblog</description>
	<lastBuildDate>Fri, 25 Jun 2010 22:04:21 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Imagine Cup 2009 &#8211; polskie finały oczami uczestników&#8230;</title>
		<link>http://m1chu.eu/2009/05/25/imagine-cup-2009-polskie-finaly-oczami-uczestnikow/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2009/05/25/imagine-cup-2009-polskie-finaly-oczami-uczestnikow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 May 2009 08:34:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Webhosting]]></category>
		<category><![CDATA[Świat IT]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[c#]]></category>
		<category><![CDATA[finały]]></category>
		<category><![CDATA[imagine cup]]></category>
		<category><![CDATA[microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[projektowanie oprogramowania]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wpf]]></category>
		<category><![CDATA[xaml]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/?p=1413</guid>
		<description><![CDATA[
Mówi się, że pierwsze razy niekiedy bolą. Ten pomimo, że długi był w gruncie rzeczy miły, przyjemny, wręcz zabawny. Po ponad miesięcznym maratonie organizacyjno-roboczym zakończyliśmy wraz z dotarciem do punktu kulminacyjnego drogę pierwszego etapu wyprawy &#8211; finału polskiej edycji Imagine Cup 2009. I ten dziewiczy rejs, oczyma czwórki pasjonatów postaram się dzisiaj przedstawić&#8230;

Warszawa, 12 maja, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="iborder" src="http://farm3.static.flickr.com/2033/3543329977_c77a628b27_o.png" alt="Imagine Cup 2009" style="height: 119px;" /></p>
<p>Mówi się, że pierwsze razy niekiedy bolą. Ten pomimo, że długi był w gruncie rzeczy miły, przyjemny, wręcz zabawny. Po ponad miesięcznym maratonie organizacyjno-roboczym zakończyliśmy wraz z dotarciem do punktu kulminacyjnego drogę pierwszego etapu wyprawy &#8211; finału polskiej edycji <a target="_blank" href="http://www.microsoft.com/poland/edukacja/imaginecup/"  title="Imagine Cup - strona w języku polskim"><strong>Imagine Cup 2009</strong></a>. I ten dziewiczy rejs, oczyma czwórki pasjonatów postaram się dzisiaj przedstawić&#8230;</p>
<p><span id="more-1413"></span></p>
<h2>Warszawa, 12 maja, anno Domini 2009!</h2>
<p>Siedząc pełni entuzjazmu kilka godzin w pociągu relacji Berlin &#8211; Poznań &#8211; Warszawa nie podejrzewaliśmy, że będzie to pierwszy, a zarazem ostatni dzień euforii, połączonej ze stresem związanym z wyzwaniem jakie nas czekało. Sesja plakatowa, czyli pierwsze starcie z jury, a potem możliwość prezentacji projektu na scenie głównej &#8211; takie było założenie. Przynajmniej moje. Nie żadne minimum, bo ono zostało już w naszych oczach osiągnięte. Po prostu cel&#8230;</p>
<p style="text-align: center; font-size: 10px;"><img class="iborder" src="http://farm3.static.flickr.com/2426/3549820666_7cdc457044_o.png" alt="OneStepEarth - logo" style="height: 397px;" /><br />OneStepEarth &#8211; nasze rozwiązanie pomagające w walce z nadmierną emisją dwutlenku węgla.</p>
<h2>Cofnijmy się o niespełna rok wstecz&#8230;</h2>
<p>Nie załamując rąk po tym jak w zeszłorocznej edycji z powodów terminowych pomyłek nie wystartowaliśmy, tym razem postanowiliśmy bardziej skrupulatnie przygotować się do konkursu. Skompletowaliśmy na nowo team w postaci jednej kobiety i trzech jurnych facetów. <strong>Patrycję</strong> &#8211; studentkę <strong>Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza</strong> oraz <strong>Bartosza (Doss)</strong>, <strong>Tomasza (Tomaj)</strong> i <strong>mnie</strong> na co dzień uczęszczających na <strong>Politechnikę Poznańską</strong>. I tak oto zapoznając się z tematem tegorocznej edycji Imagine Cup zabraliśmy się do pracy, która w przyszłości miała nas kosztować dużo nerwów, potu, ale i nie mniej satysfakcji przeplatanej z odrobiną niedosytu. Kategoria <strong>Projektowania Oprogramowania</strong> stanęła przed nami otworem&#8230;</p>
<h2>Wyobraź sobie świat, w którym technologia pomaga rozwiązać najtrudniejsze problemy ludzkości</h2>
<p>Temat powyższy podparty był <a target="_blank" href="http://www.un.org/millenniumgoals/"  title="Milenijne cele rozwoju">osmioma milenijnymi celami rozwoju</a> stworzonymi przez Organizację Narodów Zjednoczonych. <strong>Zlikwidowanie problemu głodu i energii</strong>, <strong>rozwój (terytorialny) edukacji</strong>, <strong>równość płci</strong>, <strong>zdrowie dzieci</strong> i <strong>matek w ciąży</strong>, <strong>walka z HIV/AIDS</strong>, <strong>ekorozwój środowiska</strong> i <strong>światowe partnerstwo</strong> &#8211; tych fraz powinno dotyczyć rozwiązanie i chociażby pośrednio się do któregoś z nich przyczyniać.</p>
<p style="text-align: center; font-size: 10px;"><img class="iborder" src="http://farm4.static.flickr.com/3392/3561169570_658f70db28_o.png" alt="Poczucie humoru organizatorów" style="height: 300px;" /><br />Co by nie było, że organizatorzy nie mieli poczucia humoru. Nazwa sali, gdzie prezentowaliśmy się w pierwszy dzień.</p>
<p>Jak przyznali poszczególni członkowie komisji &#8211; nam się udało wstrzelić i w jeden z powyższych celów, i w samą popularność problemu który poruszaliśmy. Jakby nie patrzeć to właśnie jego dobranie zajęło nam najwięcej czasu. Na tyle długo, że zaczęliśmy go realizować dopiero po uzyskaniu wyników przejścia do drugiej rundy, gdzieś na początku lutego.</p>
<h2>Praktyka czyni mistrza!</h2>
<p>Myśleć, kombinować, puszczać wodze wyobraźni można długo. Nawet trzy, cztery miesiące &#8211; tak jak to było w naszym wypadku. I to na jeden temat. Piękna sprawa przeplatana komfortową sytuacją, prawda? Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy trzeba zrealizować swoje fantazje. A jeszcze bardziej się on potęguje, gdy nie wszystkie scenariusze, konspekty, aspekty teoretyczne programu są opracowane i często w czasie pracy trzeba improwizować, dopóki nie otrzyma się prawidłowych źródeł, danych na których ma być oparty odpowiedni element naszego produktu.</p>
<p class="explain"><strong>Interoperacyjność</strong>, czyli w kontekście informatycznym możliwość przekazywania danych w różnej formie pomiędzy różnymi aplikacjami, platformami, czy urządzeniami.</p>
<p>Dwa miesiące ciężkiej pracy, wyszukiwania niezbędnych podstaw informacyjnych oraz przełożenie ich na nasze potrzeby, walka z interfejsem przy użyciu przede wszystkim <strong>WPF&#8217;a</strong> i w końcu implementacja naszych założeń w programie pisanym w <strong>C#</strong> z danymi kolekcjonowanymi w bazie <strong>MSSQL</strong> dały swój wymierny rezultat. Nie poszliśmy w interoperacyjność, lenistwo oraz walka z czasem (na własne życzenie) i ograniczeniami związanymi ze studiowaniem zawężały nam znacznie możliwości. Nie odbyło się jednak bez walki do samego końca. Jeszcze dwa dni przed upłynięciem terminu zdawania prac walczyliśmy z wynikami naszych wypocin tak, aby zredukować ilość błędów do niezbędnego minimum oraz, aby z jak najlepszej strony zaprezentować to co stworzyliśmy.</p>
<h2>Kiedy finały krajowe stanęły otworem&#8230;</h2>
<p>Ogarnęło mnie przede wszystkim zaskoczenie. Duże. Jestem z reguły realistą, a co za tym idzie bardzo często także pesymistą. Żyjemy przecież w Polsce. Tu nawet nie biją za darmo, bo w ramach pakietu &#8220;darmowy oklep&#8221; ukradną ci komórkę. Pomijając tę dygresję oraz falę radości jaka nas opanowała mieliśmy przed sobą jeszcze kawał, ponad tygodniowej roboty. Nie tylko technicznej, ale także marketingowej i prezentacyjnej. Na szczęście w tym ostatnim pomogli nam sami organizatorzy poprzez zaproszenie na tego typu szkolenie. Co logicznie myśląc wiązało się z kolejną, jednodniową wycieczką do Warszawy.</p>
<p style="text-align: center; font-size: 10px;"><img class="iborder" src="http://farm3.static.flickr.com/2429/3549029683_d458df24ff_o.png" alt="OneStepEarth - stoliki sesji plakatowej" style="height: 400px;" /><br />Stanowisko numer pięć &#8211; zawartość stolików sesji plakatowej.</p>
<p>Będąc już na sesji plakatowej nie sposób było nie dostrzec, że nasze stanowisko jest ciut ubogie. Dwa notebooki, ciut rekwizytów, flipchart i dwa stoliki wraz z odrobiną gastronomii. No niestety, nikt nie wpadł na to, aby brać ze sobą dodatkowy sprzęt elektroniczny, czy inne interaktywne urządzenia. Był za to plakat, ulotki, chęci, dużo stresu i wraz z każdą kolejną godziną coraz więcej zmęczenia. Sędziowie chodzili w dwu i trzyosobowych grupach, którym kolejno trzeba było wytłumaczyć problematykę i zasady działania naszego rozwiązania.</p>
<p>Jak to wygląda w praktyce? W skrócie. Większość z członków jury to biznesmeni, dyrektorzy, menedżerowie i kilka osób związanych z technicznymi stronami rozwiązań. Część nastawiona jest na biznes, część na aspekty technologiczne. Jedni z chęcią posłuchają o tym jak działa aplikacja, a inni nie zrozumieją, bądź po prostu nie chcą słuchać na czym to wszystko w praktyce polega. Dla mnie niestety jest to jeden z negatywów Imagine Cup. W finałach jego specyfika z konkursu programistycznego zmienia się w sporym stopniu w marketingowo-biznesowy. Uogólniając należy sprzedać wszystko. Program, siebie i najlepiej stanowisko które prezentujemy także :]</p>
<p style="text-align: center; font-size: 10px;"><img class="iborder" src="http://farm4.static.flickr.com/3369/3561068372_776dcea39d_o.png" alt="Imagine Cup 2009 - sesja plakatowa" style="height: 400px;" /><br />Imagine Cup 2009 &#8211; gramy na emocjach na sesji plakatowej. Jak się bawić to się bawić, prawda? ;]</p>
<p>Bardziej wyważoną i pozytywną opinię na ten temat ma za to <strong>Tomaj</strong>:<br />
<blockquote>Kilka słów o jury. Większość z nich sprawiała wrażenie prawdziwych biznesmenów. Pisząc ?prawdziwych? mam na myśli takich, którzy zachowują uśmiech na twarzy i nie dadzą po sobie poznać, że nie są zainteresowani tym, co do nich mówisz, lub, że wiedzą, że wciskasz im kompletny kit. Mam na myśli takich, którzy traktują Cię jak partnera, z którym można dobić interesu. Wyglądem i zachowaniem przystawali do zajmowanego przez siebie stanowiska. Specjalnie użyłem na początku sformułowania ?większość z nich?, bo zawsze znajdzie się czarna owca i każdy z finalistów na pewno doskonale wie o kogo chodzi ;). Okazało się również ? ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu ? że większość jurorów znała się na programowaniu. I to całkiem nieźle! Pytania o technologie, w których wykonaliśmy nasz program trochę nas więc zaskoczyły.</p></blockquote>
<h2>Ex aequo pozycja szósta!</h2>
<p>Nam się nie udało wygrać. Zajęliśmy chlubne, <strong>szóste</strong> miejsce. Biorąc pod uwagę, że cała druga piątka takie zajęła &#8211; nie jest źle. Nie wiem, czy to z powodu, aby nie robić nikomu &#8220;przykrości&#8221;, czy po prostu dlatego, że niby walka była w miarę wyrównana. To czego jestem pewien, bo osobiście usłyszałem, to fakt, że poziom konkursu poszedł w górę. I podejrzewam, że w przyszłym roku ta tendencja będzie się utrzymywać.</p>
<blockquote><p><strong>Doss:</strong> z mojej perspektywy, mogę powiedzieć, że te wielkie projekty, wspaniałe rozwiązania i niedoścignione w geniuszu pomysły tworzą normalni ludzie, z którymi można pograć w kręgle, wypić piwo, a potem biegać bez spodni po pokoju  ;) . Owszem, poziom konkursu (przynajmniej u nas w Polsce) był wysoki, aczkolwiek za skandal uważam fakt, że nie dostaliśmy się do pierwszej piątki ;P. Widać gdzie ludzie naprawdę mają dbanie o środowisko  ;) . Żeby nie było, że przemawia przeze mnie gorycz porażki, powiem, że mój faworyt do wygrania zajął dopiero 4rte miejsce, przegrywając z konkurencją której program ma swój odpowiednik na necie w wersji 10 ;P. Niestety, nikt z jury nie sprawdził czy tamten &#8220;przełomowy&#8221; projekt nie istnieje już gdzieś w sieci&#8230;</p></blockquote>
<p>Czego możemy narcystycznie sobie pogratulować? Na pewno interfejsu wychwalanego najczęściej przez oceniające nas osoby. I tu podziękowania dla <strong>Tomaja</strong>, odwaliłeś kawał dobrej roboty. Pomimo, że dla mnie osobiście temat który chcieliśmy zrealizować rok wcześniej był bardziej &#8220;chwytliwy&#8221; pod względem wykonania to także tegoroczna problematyka emisji dwutlenku węgla której się podjęliśmy w gruncie rzeczy była na czasie i jak to stwierdził jeden z sędziów &#8220;dobrze ugruntowana w milenijnych celach&#8221;.</p>
<p>Wśród ścisłej, finałowej piątki rywalizacja była jeszcze bardziej ostra. Prezentacje były konkretne, no może prócz jednej w której zdenerwowanie zabrało ewidentnie górę nad rozwagą. Zdarza się. Pewnie dlatego, że wśród publiki siedział menedżer konkursu rangi ogólnoświatowej &#8211; Joe Wilson (który nawiasem mówiąc przeprowadził bardzo żywe podsumowanie całej edycji, typowo w amerykańskim stylu). Jeżeli chodzi o wykonanie ich pomysłów &#8211; wybraliśmy sobie prawie zgodnie w grupie domniemanego zwycięzce, nie mniej jednak realizacje i możliwości praktycznie wszystkich teamów były na tyle profesjonalne i zaawansowane, że wybór ten był niezwykle trudny. Kogo wskazywaliśmy? Nie zdradzę, nie mniej jednak nie byli to zwycięzcy wybrani przez grupę sędziów. A żeby ostatecznie choć ciut zobrazować poziom konkursu mogę dodać, że w żadnym wypadku nie było wstydem &#8220;przegrać&#8221; z taką &#8220;piątką&#8221; jakiej nie udało się pokonać w tym roku&#8230;</p>
<p style="text-align: center; font-size: 10px;"><img class="iborder" src="http://farm4.static.flickr.com/3658/3561035928_d22c06d623_o.png" alt="Joe Wilson w trakcie prezentacji" style="height: 400px;" /><br />Joe Wilson w trakcie prezentacji.</p>
<h2>Focus&#8230; focus&#8230; focus&#8230;</h2>
<p>Trzy słowa najczęściej powtarzane przez Joego w trakcie jego wystąpienia. Tłumacząc niedosłownie &#8211; &#8220;nie poddawać się, pracować, spełniać swoje cele&#8221;. Tak o to motywowali nas organizatorzy, przedstawiciele Microsoftu i Instytutu Wzornictwa Przemysłowego do dalszej pracy, do dalszego współzawodnictwa w przyszłych latach. Myślę, że skutecznie, a efekty będziemy mogli zaprezentować już&#8230; za rok :]</p>
<blockquote><p><strong>Tomaj:</strong> cały finał odbywał się w Instytucie Wzornictwa, który wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. O ile z zewnątrz wygląda on zupełnie przeciętnie, o tyle wnętrza zaprojektowane są niekonwencjonalnie, modernistycznie, troszkę w kierunku minimalistycznym, z pomysłem i ze smakiem. W różnych miejscach natknąć się można na małe ekspozycje, dzięki którym cały budynek nabiera charakteru i klimatu.</p></blockquote>
<h2>Reasumując&#8230;</h2>
<p>Zdradziliśmy i tak za dużo. Ktoś teraz może pomyśleć&#8230; &#8220;idioci, zdradzają szczegóły możliwe, że przyszłej konkurencji!&#8221;. Może i tak, może i nie. Kto nie był, a chciałby spróbować &#8211; na pewno będzie miał przez ten wpis jakiś pogląd na to jak działają te całe konkursowe trybiki. My takiej szansy i informacji nie mieliśmy. Nie zdradziliśmy żadnych bardzo ważnych konkretów, bo fakt jest taki, że doświadczenia chętni nabędą dopiero na miejscu (a i faktycznie ten krok do przodu przed &#8220;nowymi&#8221; musimy mieć ;]). Więc albo Wam się uda i się wstrzelicie z projektem, albo wrócicie z bagażem pożytecznych wiadomości i prawdopodobnie bakcylem na start w kolejnej edycji. Grunt to podejść do współzawodnictwa z uśmiechem, przymrużeniem oka, żartem &#8211; i to, zostawiając powagę w domach udało nam się chyba osiągnąć :]</p>
<blockquote><p><strong>Tomaj:</strong> atmosfera całego przedsięwzięcia pt. Imagine Cup była niezwykle przyjazna dla każdego uczestnika, widać było, że organizatorzy dołożyli wiele starań, by zapewnić wszystkim poczucie komfortu i miło spędzonego czasu. Tutaj moje ukłony w stronę osoby Piotra Kramka ? głównego koordynatora i gościa ?od wszystkiego? &#8211; dobrze poinformowany, uczynny, miły, sympatyczny, słowem: pełen profesjonalizm. Nie mogę też nie wspomnieć oczywiście o przemiłych paniach w rejestracji, które pozwalały na chwilę zapomnieć o stresie związanym z sesją plakatową.</p></blockquote>
<p>Ukłony powyższe są jak najbardziej na miejscu. Piotr &#8211; przynajmniej ze służbowego punktu widzenia to człowiek z poczuciem humoru i przede wszystkim nastawiony frontem do uczestników. Pewna przeciwwaga do obciążenia psychicznego kreowanego przez jurorów. Jak awansuje na jakieś wyższe stanowisko do przyszłego roku to miejcie, wszyscy przyszli i początkujący finaliści miejcie świadomość, że nie spotkaliście człowieka &#8220;na poziomie&#8221;, solidnie nakręcającego &#8220;ten biznes&#8221;.</p>
<p>I na koniec co dobrze zauważył <strong>Tomek</strong>:</p>
<blockquote><p> Na szczególną uwagę zasługuje również impreza zorganizowana w klubie <u>HulaKula</u> ostatniego dnia. Widać było, że naprawdę zadbali o zapewnienie rozrywki dla nas ? rezerwacja na 20 torów do kręgli, 5 stołów bilardowych, wino i piwo za damkę (co prawda na pół z wodą, ale zawsze :P), zakąski wszelkiej maści ? po prostu pyszności. Szkoda, że zamknięto nam klub godzinę przed czasem (małe niedomówienie z menadżerem klubu) ale żalu chyba nikt do nikogo nie ma (na pewno nie ja), bo bawiliśmy się przednio ;).</p></blockquote>
<p>Można tak relacjonować, opowiadać bardzo długo wchodząc to w coraz większe szczególiki. Spytacie czy warto? Warto, chociażby dlatego, że prócz pracy, presji i doświadczenia które się otrzyma na swoje barki, można także się dobrze bawić i rozluźnić. Osobiście pierwszy raz w życiu miałem okazję zagrać w kręgle i pewnie przez te wydarzenia nie będzie to ostatni ;]</p>
<blockquote><p><strong>Doss:</strong> pomijając moje drobne, wcześniejsze narzekanie, uważam, że IC jest bardzo dobrą inicjatywą, która naprawdę może zmienić świat. Nie przez to, że ktoś z nas napisze program, który niszczy połączenia w serwerach terrorystów, ale dzięki aktywowaniu ludzi (studentów &#8211; tak, to też ludzie) z całego świata &#8211; na pokazaniu im, że pomimo iż są tak młodzi, ich talent i praca (plus odrobina szczęścia) mogą okazać się wystarczające by małymi krokami budować lepszy świat.</p>
<p>Bo świat należy do nas &#8211; i to nie jest pusty frazes. Problem w tym, że tak niewielu w to wierzy, zapominamy, że tylko Ci co wierzą w to, osiągają sukcesy. Kto wie, czy w Tobie też nie siedzi osoba z potencjałem, który powali innych na kolana?</p>
<p>Moje przesłanie i lekcja z tego konkursu &#8211; wykorzystujcie swoje talenty najlepiej jak możecie, byście nigdy nie zarzucili sobie, że nawet nie spróbowaliście uczynić swojego świata lepszym.</p></blockquote>
<p>I tym miłym akcentem, wraz z symbolicznym do zobaczenia dla <a target="_blank" href="http://www.wss.pl/NewsList/1,10863.aspx"  title="Wyniki finałów">współzawodników</a> oraz jurorów, i podziękowaniem dla współpracowników uciekam w oczekiwaniu na miejmy nadzieję przyszłoroczne, kolejne, finałowe spotkanie&#8230; :]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2009/05/25/imagine-cup-2009-polskie-finaly-oczami-uczestnikow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Barcamp i Global Gathering &#8211; weekendowe emocje gwarantowane</title>
		<link>http://m1chu.eu/2008/06/08/barcamp-i-global-gathering-czyli-jak-spedzic-milo-weekend/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2008/06/08/barcamp-i-global-gathering-czyli-jak-spedzic-milo-weekend/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Jun 2008 15:58:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Recenzje i oceny]]></category>
		<category><![CDATA[Świat IT]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[barcamp]]></category>
		<category><![CDATA[global gathering]]></category>
		<category><![CDATA[msm events]]></category>
		<category><![CDATA[startup]]></category>
		<category><![CDATA[trance]]></category>
		<category><![CDATA[xhtml]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj ciut od serca, w prostej linii &#8211; życiowo. Od kilku tygodni wiedziałem, że aktualnie mijający weekend będzie zapowiadał się co najmniej dobrze. Wejście na Global Gathering zabukowałem sobie już dawno, a i kilka dni temu oficjalnie zarejestrowałem się jako uczestnik na dziesiątym &#8211; jubileuszowym Barcampie. A co najważniejsze weekend się jeszcze nie skończył&#8230;

Barcamp zaskoczył [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj ciut od serca, w prostej linii &#8211; życiowo. Od kilku tygodni wiedziałem, że aktualnie mijający weekend będzie zapowiadał się co najmniej dobrze. Wejście na <a target="_blank" href="http://poland.global-gathering.com/pl/"  title="Global Gathering">Global Gathering</a> zabukowałem sobie już dawno, a i kilka dni temu oficjalnie zarejestrowałem się jako uczestnik na dziesiątym &#8211; jubileuszowym <a target="_blank" href="http://barcamp.pl"  title="Barcamp">Barcampie</a>. A co najważniejsze weekend się jeszcze nie skończył&#8230;</p>
<p><span id="more-47"></span></p>
<p>Barcamp zaskoczył mnie swoją formą. I to pozytywnie. Jak widać Panowie z <a target="_blank" href="http://netguru.pl"  title="netguru">netguru</a> zabrali sobie do serca wiele z pośród rad uczestników i na dziesiąte spotkanie wprowadzili kilka zmian.</p>
<p>Przede wszystkim jak to na &#8220;okrągłe&#8221; spotkanie przystało spóźniłem się :D Grubo 40ści minut, co zresztą zaowocowało tym, że musieliśmy wraz z <strong>dzi3ciolem</strong> dyplomatycznie &#8220;walczyć&#8221; o piwo (pozdrawiam Adama i Kubę, organizatorów :D). Nie wiem więc dokładnie ile w praktyce było prezentacji, bo widziałem tylko część ostatniej (a może i jedynej). Tym razem nie ten aspekt był jednak najważniejszy.</p>
<p>Startupy&#8230; o tak, o nie chodzi. To wokół nich kręcił się cały ostatni Barcamp. Muszę przyznać, że prócz tego, że było ciut ciasno to pomimo banalności pomysłu wykonania wszystko przebiegło w miarę sprawnie i przyjemnie. Plus dla organizatorów.</p>
<p>Z pośród kilkunastu rozwiązań prezentowanych po kolei osobno każdej z kilkuosobowych grup uczestników osobiście do podarowania mojego głosu wybrałem na początku trzy. Trzy które moim subiektywnym zdaniem były na tyle porządnie wykonane aby pretendować do najlepszego startupu. Mianowicie:</p>
<ul>
<li>gromadzący ciekawe materiały filmowe serwis <strong>spryciarze.pl</strong>,</li>
<li>społecznościowy serwis sportowców &#8211; <strong>s4l.pl</strong>,</li>
<li>wspominany już podczas <a href="http://m1chu.eu/zycie/echo-osmego-starcia-z-barcamp-poznan#comment-1804"  title="Barcamp 8">relacji</a> z ósmego Barcampu <strong>punkter.pl</strong>.</li>
</ul>
<p>Ostatecznie, tak jak spora część osób postawiłem na studentów z Zielonej Góry i ich serwis z materiałami filmowymi. Po prostu mi się podobał i nie będę się okłamywał, że zaważył tu też fakt, iż sam jestem studentem. Choć nadal nie rozumiem pod jakim względem nosi on miano startupu? Tematyka serwisu innowacyjna na pewno nie jest. I nasuwa mi się jeszcze jedno, po raz kolejny zadawane przeze mnie pytanie będące jednym z podstawowych zagadnień tworzenia dynamicznych stron internetowych: <strong>po cholerę ludzie piszą strony w XHTML-u (patrz: doctype) skoro i tak wysyłane są one do przeglądarek innych niż IE jako zwykły HTML?</strong> Czy to tak trudno wysłać stronę jako <em>application/xhtml+xml</em>?</strong> Niektórzy sobie pomyślą, że się czepiam. Ktoś mi kiedyś wytłumaczył jednak, że taki zabieg jest po prostu idiotyzmem i będę się tego trzymał. Dotyczy to wszystkich trzech stron które podałem powyżej.</p>
<p>Reasumując &#8211; szaszłyki dobre, piwko zimne, atmosfera miła, choć nie każdy z prelegentów był na tyle przygotowany i miał na tyle dobrze wykonaną prezentację aby ją przedstawiać wśród uczestników. Ogólnie pozytyw dla organizatorów za zmianę specyfiki tego wyjątkowego spotkania. Teraz tylko oczekiwać co zmieni się na kolejnym meetingu, kiedy to pewnie sama filozofia (prezentacje 20 minutowe, itp.) wróci bardziej do poprzedniej normy.</p>
<p>Po godzinie szóstej byłem już zwarty i gotowy do wymarszu na kolejną zabawę. Wraz z <strong>Jarem</strong> wyruszyliśmy na plenerowy event muzyki klubowej i elektronicznej odbywający się na Torze Poznań &#8211; <strong>Global Gathering</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://poland.global-gathering.com/pl/"  title="Global Gathering"><img class="center" src="http://www.imagic.pl/public/148469/globalgathering_top.gif" alt="Global Gathering" /></a></p>
<p>Czym jest ten festiwal? Cytując <a target="_blank" href="http://ftb.pl"  title="FTB">FTB</a>:</p>
<blockquote><p><strong>Global Gathering</strong> zdobył reputację największego na świecie i najpopularniejszego festiwalu muzyki elektronicznej. Od samego początku bilety na każdą z imprez są w całości wyprzedawane, a organizatorzy Angel Music Group co roku przesuwają coraz dalej granice muzyki i produkcji.</p>
<p><strong>Global Gathering UK</strong> rozpoczął swój żywot w <strong>lipcu 2001</strong>, jako jednodniowa impreza muzyki elektronicznej dla <strong>25,000</strong> osób, na której wystąpiła masa świetnych DJ-ów. Od tamtej pory impreza ta stała się dwudniowym wypadem weekendowym dla ponad <strong>55.000</strong> osób dziennie, z listą wykonawców, którzy są chlubą każdego znaczącego wydarzenia muzyki elektronicznej i odtwarzanej na żywo na planecie. [...]</p></blockquote>
<p>Nikt lubujący się w tego typu muzyce nie zaprzeczy, że zapowiadało się to bardzo dobrze. I tak właśnie było. Kilka w miarę miarodajnie rozmieszczonych scen w rozłożonych namiotach z różnymi stylami muzyki: <em>trance, electro-house, techno, hardstyle, baseline</em> i scena główna. Masa pięknych kobiet, w tym kuszące non-stop tancerki. Świetnie nastawieni imprezowicze. Strefa <strong>XBOX</strong> z możliwością zagrania w <em>Halo 3</em>, czy <em>Dead of Alive</em>. Taka oto była moja pierwsza reakcja. I wszystko byłoby perfekcyjnie, gdyby nie&#8230;</p>
<ul>
<li>idiotycznie rozplanowany i mały ogródek piwny oraz mało dystrybutorów piwa, które w przypadku nastu tysięcy uczestników powodowały, że zakup piwa (które z tego co wiem i tak było w większości&#8230; wodą) graniczył z cudem. Jaki był tego wynik? Jestem z siebie dumny&#8230; nie wypiłem ani kropli napojów alkoholowych :D,</li>
<li>Lech &#8220;Free&#8221; w namiotach? Bez żartów proszę,</li>
<li>problemy z nagłośnieniem, szczególnie w <strong>Trance Arena</strong>,</li>
<li>rozplanowanie gastronomii. Z tego co dobrze widziałem tylko jedne stanowisko (pomimo, że miejsca wolnego było dużo więcej) i ceny nieporównywalne do jakości usług,</li>
<li>nieaktualny <a target="_blank" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Timetable"  title="Timetable">timetable</a>. Niestety informatory które rozdawano na wejściu ni jak pokrywały się z tym jak grali artyści. Trochę to&#8230; amatorskie,</li>
<li>dojazd autobusowy &#8211; niestety organizatorzy się chyba przeliczyli i pomimo, że autobus jeździł co piętnaście minut to trudno było w nim ruszyć chociażby nogą.</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.imagic.pl/public/148470/mapkaduza.jpg"  title="Mapka terenu"><img class="center" src="http://www.imagic.pl/public/148471/mapkamini.jpg" alt="Mapka terenu" /></a></p>
<p style="text-align: center; font-size: 9px;">(mapka terenu Global Gathering pochodzi z serwisu ftb.pl)</p>
<p>Wszystkie te mniejsze, czy większe niedogodności są do wybaczenia. Każdemu przecież się może zdarzyć, a nie jest to coś czego nie da się przeżyć. Jest jednak jeszcze jeden aspekt, przez który najchętniej i ja, i pewnie tysiące innych klubowiczów najchętniej odważyłoby się kopnąć organizatorów w cztery litery. <strong>Kurz</strong>! Masa kurzu i pyłu. Jak jeszcze mogę zrozumieć go w plenerze na głównej scenie, tak brak jakichkolwiek desek, czy sztucznej nawierzchni pod namiotami jest dla mnie szczytem braku inteligencji. Ludzie, w tym jako po dwudziestu, czy trzydziestu minutach dławili się kaszlem i po prostu wychodzili. Pewnie dlatego trudno było spotkać całkowicie pełną &#8220;arenę&#8221;.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="center" src="http://www.bankfotek.pl/image/84334.jpeg" alt="Scena główna" /></p>
<p>Przejdźmy jednak do głównych pozytywów, które pomimo wszelkich niedogodności powodowały, że imprezę zaliczam do udanych:</p>
<ul>
<li>może wyda się to głupie, ale&#8230; rozmieszczenie Toi Toi zasługuję na pochwałę z racji braku kolejek,</li>
<li>różnorodność muzyki, to chyba podstawa tej serii imprez. I główny argument za tym, aby się na nią wybrać. Style są na tyle zróżnicowane, że zamiast siedzieć na preferowanym przeze mnie trance-ie, dłużej byłem na scenie techno i electro-house,</li>
<li>mała ilość osób w wieku&#8230; dziecięcym? No i zarazem względny spokój. Osobiście nie widziałem, ani żadnych bójek, ani żadnych innych stricte negatywnych obrazów co może świadczyć i o niezłej kulturze uczestników, a także o dobrze wykonanej robocie przez ochronę,</li>
<li>fakt, że tylko raz ktoś podbił do mnie z pytaniem czy mam jakieś wspomagacze,</li>
<li>za dodatkowe atrakcje w stylu: wesołe miasteczko, bungee, sale telewizyjną, czy boxy z różnorodnymi dodatkami,</li>
<li><a target="_blank" href="http://utnij.eu/global-gathering-fajerwerki/"  title="Global Gathering - fajerwerki">fajerwerki</a> godzinę przed północą na wejście <strong>Erica Prydza</strong>,</li>
<li>no i ostatecznie to o czym większość osób zapomina &#8211; zapierający dech w piersi pokaz grupy <a target="_blank" href="http://www.zelazny.azl.pl/"  title="Grupa Żelazny">Żelazny</a>.</li>
</ul>
<p style="text-align: center;"><img class="center" src="http://www.bankfotek.pl/image/84354.jpeg" alt="Grupa Żelazny - Global Gathering" /> <img class="center" src="http://www.bankfotek.pl/image/84349.jpeg" alt="Grupa Żelazny - Global Gathering" /></p>
<p>Przechodząc do sedna całej relacji. Prócz <a target="_blank" href="http://utnij.eu/global-gathering-deadmau5/"  title="Deadmau5 - film z Global Gathering"><strong>Deadmau5-a</strong></a>, który stworzył świetne show nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić innych artystów. Osobiście zawiódł mnie trochę <strong>Sander Van Doorn</strong>. Na tyle, że po ponad dwudziestu minutach ulotniłem się z mojego jedynego dłuższego pobytu na <a target="_blank" href="http://utnij.eu/global-gathering-timetable/"  title="Global Gathering - timetable"><em>Godskitchen Arena</em></a> na <strong>Sebastiana Legera</strong>. Co mnie osobiście bardzo zdziwiło to świetny, twardy klimat <em>DJ MAG Techno Arena</em>. <strong>Jacek Sienkiewicz, Brian Sanhaji, Monika Kruse</strong> dali moim zdaniem pokaz całkiem przyzwoitej dawki cięższej muzyki. Na tyle dobrej, że jak już wspomniałem spędziłem tam więcej czasu niż na trance-ie. <em>Hardstyle</em> niszczył na tyle, że odważyłem się tam pojawić tylko raz i to na krótko. Może też dlatego, że nie chciałem zmienić od razu kolorystyki mojego ubioru z białej na czarną. No i na koniec <em>LECH GLOBAL MAIN STAGE</em> reprezentowane przez takich artystów jak <a target="_blank" href="http://utnij.eu/global-gathering-mainstage/"  title="Global Gathering - filmik ze sceny głównej"><strong>ATB</strong>, <strong>David Guetta</strong> czy <strong>Ferry Corsten</strong></a> (którego nie wiem jakim sposobem przegapiłem :(). Dla mnie głównie scena przeznaczona do &#8220;rekreacyjnego poskakania&#8221; w przerwie od bardziej specyficznych brzmień. Fajna, choć nie fenomenalna gra laserów i scena, mniej odczuwalny kurz z racji otwartości przestrzeni no i najwięcej osób &#8211; z tegoż samego powodu. To chyba główne aspekty ją charakteryzujące.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="center" src="http://www.bankfotek.pl/image/84333.jpeg" alt="Scena główna" /></p>
<p>Tak oto lądując w domu o siódmej nad ranem musiałem spędzić jeszcze godzinę na płukanie ciuchów (a co mi tam wtedy godzina w tą czy w tamtą nie robiła już różnicy ;]), czyszczenie butów i &#8220;podwójny&#8221; prysznic. To właśnie urok zabawy na piachu (fanfary po raz n-ty dla organizatorów!). Czy się jednak opłacało? Tak! Jasne, techniczne wykonanie mogło być bardziej dokładne, ale w gruncie rzeczy nie ma co narzekać. Niedogodności były rekompensowane przez świetną i różnorodną muzykę, dobry klimat i nieprzeciętne kobiety. Myślę, że za rok <strong>MSM EVENTS</strong> wyciągnie z tego jakieś wnioski i spokojnie będę mógł event polecić każdej osobie lubiącej tego typu klimaty.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="center" src="http://m1chu.eu/images/beauty.png" alt="Test... Seat'a ;]" /></p>
<p>Nie mniej jednak okres wolnego się jeszcze nie skończył i tak oto właśnie popijając zimnego Carlsberg-a przygotowuję się do jego uwieńczenia czekając na pierwszą potyczkę naszej reprezentacji na Mistrzostwach Europy 2008&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2008/06/08/barcamp-i-global-gathering-czyli-jak-spedzic-milo-weekend/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zend PHP 5 Certification &#8211; Self Test &#8211; omówienie pytań&#8230;</title>
		<link>http://m1chu.eu/2008/05/12/zend-php-5-certification-self-test-omowienie-pytan/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2008/05/12/zend-php-5-certification-self-test-omowienie-pytan/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 May 2008 23:26:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[PHP]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[apache]]></category>
		<category><![CDATA[ceryfikat]]></category>
		<category><![CDATA[cgi]]></category>
		<category><![CDATA[php5]]></category>
		<category><![CDATA[self]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>
		<category><![CDATA[zend]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Tak się składa, że zamierzam od drugiej części przyszłego miesiąca zmienić kilka rzeczy związanych z moimi zamiłowaniami do programowania. I właśnie jedną ze zmian ma być zapisanie się na certyfikat Zend&#8217;a, który to sugeruje aby przed podjęciem wyzwania egzaminacyjnego napisać wstępny, składający się z 8śmiu pytań test. Poziom jego zaawansowania jest ponoć zbliżony do normalnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się składa, że zamierzam od drugiej części przyszłego miesiąca zmienić kilka rzeczy związanych z moimi zamiłowaniami do programowania. I właśnie jedną ze zmian ma być zapisanie się na certyfikat Zend&#8217;a, który to sugeruje aby przed podjęciem wyzwania egzaminacyjnego napisać wstępny, składający się z 8śmiu pytań test. Poziom jego zaawansowania jest ponoć zbliżony do normalnego egzaminu, dlatego jest on dobrym wyznacznikiem do sprawdzenia swojej osoby, czy nadaje się ona do podjęcia walki o otrzymanie tegoż certyfikatu. Jak wyglądają pytania z PHP5? Które odpowiedzi są poprawne i dlaczego? I jaki wynik uzyskałem? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, czytajcie dalej :D</p>
<p><span id="more-45"></span></p>
<p>Po pierwsze należy wspomnieć, że cały test jest po angielsku, dlatego w takim języku podam pytania. Swoje umiejętności w nim możecie sprawdzić <a target="_blank" href="http://www.zend.com/store/education/certification/self-test.php?begin=1"  title="Zend - Self Test">tutaj</a>. Zanim zacznę rozwodzić się na temat jego rozwiązywania zalecam Wam podjęcie go przez doczytaniem tego wpisu do końca. Przecież nie chodzi tutaj o oszukiwanie samych siebie, a o sprawdzenie się &#8211; nikt z Was z tego rozliczać nie będzie.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie I. How can precisely one byte be read from a file, pointed by $fp?</strong>
<ol>
<li>fseek($fp, 1)</li>
<li>fgets($fp, 1)</li>
<li>fgetss($fp, 1)</li>
<li><strong>fgetc($fp)</strong></li>
<li>All of the above</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Pierwsza odpowiedź &#8211; <strong>fseek()</strong> powoduje przesunięcie wskaźnika na miejsce wyznaczone przez drugi parametr. Funkcje &#8211; <strong>fgets()</strong> i <strong>fgetss()</strong> pobierają ciąg znaków z pliku o długości podanym w drugim parametrze, z tymże druga z nich usuwa tagi HTML w locie. Dlatego poprawny jest <strong>4</strong> wybór.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie II. What object method specifies post-deserialization behavior for an object?</strong>
<ol>
<li>__sleep()</li>
<li><strong>__wakeup()</strong></li>
<li>__set_state()</li>
<li>__get()</li>
<li>__autoload()</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Trzy ostatnie metody magiczne możemy skreślić na wstępie. Mianowicie <strong>__get()</strong> ułatwia dostęp do elementów wewnątrz klasy, <strong>__autoload()</strong> zostaje wywołane automatycznie w wypadku próby zainicjowania klasy dotychczas niezdefiniowanej, no i ostatecznie najbardziej tajemnicze <strong>__set_state()</strong> wywoływane dla wyników wyeksportowanej instancji klasy poprzez <strong>var_export()</strong>. Zostają nam więc:</p>
<ul>
<li><strong>__sleep()</strong> &#8211; istnienie tej funkcji sprawdzane jest przed każdą serializacją wywoływaną funkcją <strong>serialize()</strong>,</li>
<li><strong>__wakeup()</strong> &#8211; istnienie tej funkcji w klasie sprawdzane jest przed każdą deserializacją wywoływaną funkcją <strong>unserialize()</strong>.</li>
</ul>
<p>Wybór chyba jest już oczywisty.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie III. Where does the session extension store the session data by default?</strong>
<ol>
<li>SQLite Database</li>
<li>MySQL Database</li>
<li>Shared Memory</li>
<li><strong>File System</strong></li>
<li>Session Server</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Standardowo dane sesji przechowywane są w plikach. Nie mniej jednak za pomocą funkcji <a target="_blank" href="http://pl2.php.net/session_set_save_handler"  title="Session Function">session_set_save_handler</a> i jej parametrów możemy utworzyć odniesienia do nich umożliwiające przetrzymywanie danych sesji np. w bazie danych.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie IV. Which of the following data types cannot be directly manipulated by the client?</strong>
<ol>
<li>Cookie Data</li>
<li><strong>Session Data</strong></li>
<li>Remote IP Address</li>
<li>User Agent</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Spośród tych czterech elementów tylko dane sesji przetrzymywane są po stronie serwera, także bez odpowiednio przygotowanego skryptu wykonywanego po stronie serwera nie ma możliwości dostępu do manipulacji tymi danymi. Nie mniej jednak nie jest to już dostęp bezpośredni.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie V. What is the difference between isset() and other is_*() functions (is_alpha(), is_number(), etc.)?</strong>
<ol>
<li>isset() is a function call and is_*() are not function calls</li>
<li>is_*() are language constructs and isset() is not a language construct</li>
<li><strong>isset() is a language construct and is_*() are not language constructs</strong></li>
<li>is_*() return a value whereas isset() does not</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Odpowiedź trzecia jest poprawna, gdyż <strong>isset()</strong> jest konstrukcją językową, a pozostałe z wymienionych są funkcjami. Bardzo ładnie dla oka można to sprawdzić w bardziej zaawansowanych edytorach PHP, poprzez specyficzne podświetlanie konstrukcji językowych i nie podświetlanie funkcji języka PHP.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie VI. What will be the value of $b after running the following code?</strong></li>
<li style="list-style-type: none;">
<pre class="brush: php;">$a = array('c', 'b', 'a');
$b = (array) $a;</pre>
<ol>
<li>TRUE</li>
<li><strong>array(&#8216;c&#8217;, &#8216;b&#8217;, &#8216;a&#8217;)</strong></li>
<li>array(array(&#8216;c&#8217;, &#8216;b&#8217;, &#8216;a&#8217;))</li>
<li>None of the above</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>W drugiej linii następuje rzutowanie tablicy <strong>$a</strong> utworzonej linie wyżej na typ tablicy, po czym wynik przypisany jest do zmiennej (już tablicowej/tablicy) <strong>$b</strong>.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie VII. Which of the following function signatures is correct if you want to have classes automatically loaded?</strong>
<ol>
<li>function autoload($class_name)</li>
<li>function __autoload($class_name, $file)</li>
<li><strong>function __autoload($class_name)</strong></li>
<li>function _autoload($class_name)</li>
<li>function autoload($class_name, $file)</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Wszystkie metody magiczne w PHP5 rozpoczynają się od <strong>__</strong>. Więc wybór zaokrąglił się nam do drugiej i trzeciej odpowiedzi. A ponieważ posiada ona wg. dokumentacji tylko jeden parametr to należy wybrać trzecią odpowiedź.</p>
<ul>
<li><strong>Pytanie VIII. What is the best way to run PHP 4 and PHP 5 side-by-side on the same Apache server?</strong>
<ol>
<li><strong>Run one as an Apache module, the other as a CGI binary.</strong></li>
<li>Run both as a CGI binary.</li>
<li>Just use .php4 for PHP 4, and .php for PHP 5.</li>
<li>Use .php for both but use different document roots.</li>
</ol>
</li>
</ul>
<p>Przyznaję, że w tym wypadku dwie odpowiedzi &#8211; drugą i czwartą skreśliłem ze względu, moim zdaniem na brak logiki. Pierwsze co mi się rzuciło to opcja realna ze strony klienta &#8211; czyli trzecia. Nie mniej jednak te <strong>&#8220;to run&#8221;</strong> w pytaniu pokwapiło mnie do wniosku, że należy do tego podejść z innej, bardziej technicznej strony. A ponieważ da się dwie wersje PHP uruchomić w trybie jedna jako skrypt CGI, a druga jako moduł Apache&#8217;a (dopiero po tym, należałoby skupić na parsowaniu dokumentów PHP w danej wersji zależnej od rozszerzenia) to pierwsza odpowiedź jest dobra. Ale zamieszałem :D I, żeby nie być gołosłownym, że niby nie rozwiązałem sam, proszę (strzelajcie w którym pytaniu się walnąłem ;]):</p>
<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://www.zend.com/store/education/certification/self-test.php?begin=1"  title="Zend Self-Test"><img class="center" src="http://img246.imageshack.us/img246/2097/zendcerttz8.png" alt="Zend Self-Test" /></a></p>
<p>Mam nadzieję, że komuś się przydadzą te odpowiedzi, rzecz jasna do sprawdzenia siebie samego. Jeśli coś przypadkiem pomyliłem, proszę o uwagi w komentarzach.</p>
<p>I na koniec pytanie &#8211; czy ktoś miał z bardziej praktycznej strony kontakt z <a target="_blank" href="http://utnij.eu/zend-cert/"  title="Zend Certificate"><strong>Zend Certificate</strong></a> i mógłby mi na tyle na ile umowa pozwala przybliżyć jak to wszystko działa (w komentarzach)? Z góry dzięki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2008/05/12/zend-php-5-certification-self-test-omowienie-pytan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Internet Płaszczyzną Globalizacji Handlu 4 &#8211; ścieżka web2.0&#8230;</title>
		<link>http://m1chu.eu/2008/05/10/internet-plaszczyzna-globalizacji-handlu-4-sciezka-web20/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2008/05/10/internet-plaszczyzna-globalizacji-handlu-4-sciezka-web20/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 May 2008 23:54:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat IT]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[eaaaa.info]]></category>
		<category><![CDATA[inkubator]]></category>
		<category><![CDATA[ipgh4]]></category>
		<category><![CDATA[mikrocelebryci]]></category>
		<category><![CDATA[monetto.pl]]></category>
		<category><![CDATA[web2.0]]></category>
		<category><![CDATA[wykop.pl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/?p=44</guid>
		<description><![CDATA[
8 maja b.r. na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu odbyła się czwarta edycja corocznego IPGH. Jest to ogólnopolska konferencja naukowa (z naciskiem na elementy biznesu) która w tym roku dzieliła się na ścieżki: web 2.0 pierwszego dnia i e-handel, e-prawo dnia drugiego. Z ograniczonej ilości wolnego czasu mogłem pojawić się tylko na pierwszym contentcie, dlatego to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a target="_blank" href="http://ipgh4.e-commerce.edu.pl/"  title="IPGH4"><img class="center" src="http://img120.imageshack.us/img120/7968/ipghqa3.png" alt="IPGH4" /></a></p>
<p>8 maja b.r. na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu odbyła się czwarta edycja corocznego IPGH. Jest to ogólnopolska konferencja naukowa (z naciskiem na elementy biznesu) która w tym roku dzieliła się na ścieżki: <a target="_blank" href="http://ipgh4.e-commerce.edu.pl/content/view/16/31/"  title="web 2.0"><strong>web 2.0</strong></a> pierwszego dnia i <a target="_blank" href="http://ipgh4.e-commerce.edu.pl/content/view/17/32/"  title="e-handel">e-handel</a>, <a target="_blank" href="http://ipgh4.e-commerce.edu.pl/content/view/18/33/"  title="e-prawo">e-prawo</a> dnia drugiego. Z ograniczonej ilości wolnego czasu mogłem pojawić się tylko na pierwszym contentcie, dlatego to właśnie na wrażeniach po nim się skupie w tej notce.</p>
<p><span id="more-44"></span></p>
<p>Konferencja dla studentów była bezpłatna. Dla pozostałych osób będących uczestnikami &#8211; wejście było możliwe po uiszczeniu opłaty w wysokości stu złotych. Na wstępie ładnym gestem była siateczka z podręcznym asortymentem, a mianowicie &#8211; długopis, informator wraz z notatnikiem, agenda, teczka, itp. Prosto, tanio, miło i przede wszystkim praktycznie &#8211; bo miałem czym i w czym notować.</p>
<p>Przechodząc do oceny już samej treści konferencji wypadałoby wspomnieć czym jest samo web2.0. Idąc więc za <a target="_blank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Web_2.0"  title="web 2.0 - wiki">Wikipedią</a> można zdefiniować to jako:</p>
<blockquote><p>Określenie serwisów internetowych, powstałych po 2001 roku, w których działaniu podstawową rolę odgrywa treść generowana przez użytkowników danego serwisu. [...] Wbrew numeracji wersji oprogramowania, Web 2.0 nie jest nową World Wide Web ani Internetem, ale innym sposobem na wykorzystanie jego dotychczasowych zasobów. Uważa się, że serwisy Web 2.0 zmieniają paradygmat interakcji między właścicielami serwisu i jego użytkownikami, oddając tworzenie większości treści w ręce użytkowników. Strony Web 2.0 mają tendencję do korzystania z nowych technik takich jak XHTML, SOAP, AJAX, XUL, RDF, dużo częstsze wykorzystywanie kanałów RSS i Atom oraz bardzo szerokie rozpropagowanie Webservices.</p></blockquote>
<p>Mając podstawy tego w jakich &#8220;klimatach&#8221; obracała się konferencja mogę spokojnie przejść do konkretów, czyli prezentacji prelegentów i zawartości merytorycznej ich wystąpień.</p>
<ul>
<li><strong>&#8220;&#8230; mniejsza sława, wśród mniejszej ilości osób &#8211; czyli jak będąc mikrocelebrytą zrobić z gównianego pomysłu dobre pieniądze &#8230;&#8221;</strong></li>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>prelegenci: <em>Adam Zygadlewicz</em> i <em>Kuba Filipowski</em> (<a target="_blank" href="http://netguru.pl/"  title="Netguru">netguru</a>),</li>
<li>temat: <em>&#8220;Mikrocelbryci&#8221;</em>,</li>
<li>moja opinia: <em>cieszę się, że dla mnie osobiście poruszyli temat którego nigdy sam w większym stopniu nie starałem się analizować. Rzecz jasna niekiedy &#8220;przerabiając&#8221; czyjąś historię &#8220;internetowego życia (?)&#8221; dochodziłem do wniosku, że może on być potencjalnym autorytetem w sprawach którymi się zajmuje &#8211; ale nigdy nie uważałem tego za celebrytyzm. Ładnie także odnieśli się w kontekście nawiązującym do mikrocelebrytów do spraw marketingu, a bardziej dokładnie reklam &#8211; ich skuteczności (spadku znaczenia popupów, spamu, itp.), definicji <a target="_blank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Buzz_marketing"  title="Marketing szeptany">marketingu szeptanego</a> (uogólniając polegającego na przekazywaniu informacji od osoby do osoby) i <a target="_blank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marketing_wirusowy"  title="Marketing wirusowy">marketingu wirusowego</a> (polegającego na tworzeniu wiadomości w taki sposób, aby w łatwo dało się je rozprowadzić pomiędzy rzeszę potencjalnych klientów), a także ukazali dwie strony medalu wykorzystywania wizerunku internautów poprzez jawne i inwazyjne operowanie naszym profilem internetowym w produktach danych serwisów powiązanych z naszymi predyspozycjami, a także bezinwazyjnym użytkowaniem portali społecznościowych.</em></li>
</ul>
</li>
<li><strong>&#8220;Aby zdobyć wielkość, człowiek musi tworzyć, a nie odtwarzać.&#8221;</strong> &#8211; Antoine de Saint-Exupéry</li>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>prelegent: <em>Sebastian Kwiecień</em> (<a target="_blank" href="http://web20.pl"  title="web 2.0">web 2.0</a> / <a target="_blank" href="http://monetto.pl"  title="Monetto">monetto.pl</a> / <a target="_blank" href="http://www.ventureincubator.pl/"  title="Venture Incuvator">ventureincubator.pl</a>),</li>
<li>temat: <em>&#8220;Social Lending&#8221;</em> i <em>&#8220;Venture Incuvator, fabryka startupów&#8221;</em>,</li>
<li>moja opinia: <em>dwie prezentacje i moim zdaniem obydwie udane. Pierwsza całkiem sprawnie zaprezentowała serwis <a target="_blank" href="http://utnij.eu/google-social-lending/"  title="Social Lending">social lendingowy</a> monetto.pl i jego atuty, czyli między innymi: </em></li>
<li style="list-style-type: none;">
<ol>
<li><em>eliminację pośrednika,</em></li>
<li><em>możliwość przejrzenia profilu danego użytkownika i jego oceny wystawionej przez moderatorów serwisu,</em></li>
<li><em>tworzenie szacunku ryzyka pożyczki pobieranej od danego pożyczkodawcy,</em></li>
<li><em>przedstawienie automatyzacji serwisu w postaci np. ułatwienia spłacania pożyczki od kilku czy kilkunastu pożyczkodawców.</em></li>
</ol>
</li>
<li style="list-style-type: none;"><em>Ciekawszy jednak był drugi, a w kolejności wszystkich prezentacji ostatni &#8220;wykład&#8221; na temat &#8220;startupów&#8221;. Genialna sprawa dla osób które nie wiedzą co zrobić z np. wykonanym pomysłem jakiegoś innowacyjnego, albo chociaż oryginalnie utworzonego serwisu. Inkubator ten pozwala na rozwój takowych projektów poprzez udzielenie intelektualnego, finansowego i marketingowego zaplecza. Nad wszystkim piecze trzyma rada specjalistów, w tym m.in. osób które już dotychczas w podobny sposób osiągnęły poprzez podobne pomysły sukces. Czas takiej inkubacji trwa około sześciu miesięcy, a finanse mogą zawierać się w granicach od 50sięciu do 100 tysięcy złotych. Co do samej prezentacji, to nie wszystko. W celu przeszlifowania systemu było także pokazane kilka projektowych założeń &#8211; m.in. kolejność poczynań i rozwoju każdego projektu (koncepcja -> treść -> branding (logo, nazwa, itp.) -> grafika -> cięcie designu -> programowanie -> testy alfa -> SEO -> itd.). Moim zdaniem nie urągając reszcie zdecydowanie najlepsza z merytorycznych części całej konferencji.</em></li>
</ul>
</li>
<li><strong>&#8220;Prawo karierologii: kąt wspinania równa się kątowi spadania.&#8221;</strong> &#8211; Włodzimierz Scisłowski</li>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>prelegent: <em>Ziemowit Gólski</em> (<a target="_blank" href="http://eaaaa.info"  title="EAAAA">eaaaa.info</a>),</li>
<li>temat: <em>&#8220;Rola użytkownika w tworzeniu nowoczesnych form porządkowania informacji&#8221;</em>,</li>
<li>moja opinia: <em>no niestety, jakbym nie chciał to muszę ocenić tego Pana najsłabiej. Ma on ciut chwytliwą domenę (będącą akronimami nazw kontynentów), miał dobry pomysł, może nadal ma duże chęci i idące za tym pozytywne idee &#8211; ale niestety prezentacja tego projektu i jego wykonanie były słabe. Z tej pierwszej niestety nie wyniosłem koncepcji, co tak oryginalnego ma być w tym serwisie. Zauważyłem za to, że w aktualnym stadium rozwoju jest to skupisko wszystkiego zlewające się w jedną całość i to w dodatku z przeciętną szatą graficzną. Linki, zrzuty z Wikipedii, reklamy, opisy, możliwość przejścia pomiędzy contentami, opinie, multijęzyczność te wszystkie domniemanie sztandarowe rzeczy w rezultacie są po prostu standardowymi częściami web2.0 i to w dodatku w tym wypadku słabo rozlokowanymi. 7 lat pracy &#8211; skutków wizualnych i funkcjonalnych zbytnio brak. Nie mniej jednak życzę temu Panu, aby projekt ruszył do przodu, bo marzenia przecież trzeba spełniać&#8230;</em></li>
</ul>
</li>
<li><strong>&#8220;Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą.&#8221;</strong></li>
<li style="list-style-type: none;">
<ul>
<li>prelegent: <em>Michał Białek</em> (<a target="_blank" href="http://wykop.pl"  title="Wykop">wykop.pl</a>),</li>
<li>temat: <em>&#8220;Web 2.0&#8243;</em>,</li>
<li>moja opinia: <em>prezentacja przede wszystkim opierająca się na informacjach dotyczących rozwoju internetu i struktur mediów internetowych dostępnych dla użytkowników. Prelegent przypomniał uczestnikom, że bardzo ważnym aspektem są sami użytkownicy, a co za tym idzie treść strony która ich przyciąga. Podobało mi się za to miłe dla ucha porównanie mediów tradycyjnych i internetowych oraz aspekty które przemawiały za starymi mediami (lenistwo klientów w wyszukiwaniu informacji, prostota i ogólna dostępność), a także przeciw (interakcja i indywidualność mediów wirtualnych, a także zwiększanie nakładu finansowego na rozwój aspektów związanych z internetem). Plus należy się także za zdradzenie na panelu dyskusyjnym, <strong>że na wykopie ma zajść szereg zmian pozwalających zwiększyć poziom zasobów tego serwisu</strong>, a także za oficjalne zdradzenie takich informacji jak sponsoring antywebu.</em></li>
</ul>
</li>
</ul>
<p>Po odbywającym się bezpośrednio po konferencji panelu o którym już wyżej wspomniałem (nawiasem mówiąc nazwijcie mnie teraz &#8220;ciemnotą&#8221;, ale Pan wypowiadający się w ostatnim rzędzie na kwestie prawne to był <a target="_blank" href="http://vagla.pl"  title="VaGla">Piotr Waglowski</a>? *nie-bijcie-;]*) nastąpiła część kuluarowa w pubie Mezzoforte. Pozwalał on na przyjemną formę dialogu, gdyż można było przy &#8220;piwku&#8221; porozmawiać i z organizatorami, i z prelegentami, a przede wszystkim z innymi uczestnikami &#8211; o kwestiach informatycznych, branżowych, biznesowych, prawnych, o samym IPGH, czy w końcu zwykłym codziennym życiu. Wszystko oczywiście w miłej atmosferze i do godzin nocnych.</p>
<p>Reasumując. Gratulacje za dobrą organizację, luźne, ale konkretne podejście, miłą atmosferę i upominki na wejściu do pubu hahaha&#8230; ;] Teraz możemy tylko czekać na przyszłoroczne wydanie (może będzie ciut więcej o technologiach, och ja niedobry ;O)&#8230;</p>
<p>PS: odchodząc od tematu &#8211; wszystkiego najlepszego dla <strong>kamilUT-a</strong> z okazji zacnych, 17stych urodzin :D</p>
<p>PS2: jak ktoś ma konto na wykop.pl to zapraszam do <a target="_blank" href="http://www.wykop.pl/link/61874/internet-plaszczyzna-globalizacji-handlu-4-sciezka-web2-0"  title="Wykop temat">wykopywania</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2008/05/10/internet-plaszczyzna-globalizacji-handlu-4-sciezka-web20/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Echo ósmego starcia z Barcamp Poznań&#8230;</title>
		<link>http://m1chu.eu/2008/04/27/echo-osmego-starcia-z-barcamp-poznan/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2008/04/27/echo-osmego-starcia-z-barcamp-poznan/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Apr 2008 17:26:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Świat IT]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[barcamp]]></category>
		<category><![CDATA[eye-tracking]]></category>
		<category><![CDATA[kody 2d]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Barcamp Poznań to otwarte, nieformalne i cykliczne spotkania osób związanych zawodowo lub hobbistycznie z branżą internetową. Spotkania wpisują się w międzynarodowy trend organizowania spotkań branżowych o interaktywnej, towarzyskiej formie i nastawionych na transfer wiedzy i doświadczeń między Uczestnikami.&#8221;
Tak właśnie z założenia mają wyglądać spotkania na Barcampie. Jak jednak było tym razem w praktyce, co bym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>&#8220;<strong>Barcamp Poznań</strong> to otwarte, nieformalne i cykliczne spotkania osób związanych zawodowo lub hobbistycznie z branżą internetową. Spotkania wpisują się w międzynarodowy trend organizowania spotkań branżowych o interaktywnej, towarzyskiej formie i nastawionych na transfer wiedzy i doświadczeń między Uczestnikami.&#8221;</p></blockquote>
<p>Tak właśnie z założenia mają wyglądać spotkania na <a target="_blank" href="http://barcamp.pl/"  title="Barcamp Poznań">Barcampie</a>. Jak jednak było tym razem w praktyce, co bym pochwalił, co zmarginalizował i w efekcie dlaczego mój pierwszy raz musiał być ciut bolesny &#8211; o tym wszystkim już w kolejnych akapitach.</p>
<p><span id="more-43"></span></p>
<p>Stwierdzenia &#8220;pierwszy raz&#8221; oczywiście nie miało się odnosić do spraw mojego życia seksualnego, a do faktu, że (nie)stety było to pierwsze moje starcie z tym spotkaniem branży interaktywnej. I może dlatego ciut upoważnia mnie to do mniej subiektywnej wypowiedzi na ten temat, z racji tego, że nie mam porównania do spotkań poprzednich i nie miałem wcześniej trzeźwo wyrobionej na ten temat opinii.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="center" src="http://images31.fotosik.pl/232/fc715e1e1495f61f.png" alt="Barcamp" /></p>
<ul>
<li><strong>13:55</strong> &#8211; wejście do paszczy lwa&#8230;</li>
</ul>
<p>Kilka minut przed <strong>14stą</strong> wraz z <a target="_blank" href="http://dzi3ciol.com"  title="dzi3ciol portfolio"><strong>dzi3ciolem</strong></a> wylądowaliśmy w klubie <em>Johnny Rocker</em>, gdzie usadziliśmy się w rzędzie dość odległym &#8211; co jak później się okazało było pierwszym, ale za to naszym błędem. Bo ni cholerę połowy prezentacji widać nie było :D Po kilkudziesięciu (tak &#8211; kilkudziesięciu &#8211; coś koło 25 o ile dobrze pamiętam ;]) minutach oczekiwania pojawił się nasz &#8220;konfesjoner&#8221;, który zapowiadając po krótku kolejnych prezenterów rozpoczął spotkanie.</p>
<ul>
<li><strong>14:30</strong> &#8211; <em>MobiJoy</em> i interaktywność w wersji mobilnej&#8230;</li>
</ul>
<p>Może dlatego, że byłem jeszcze umysłowo &#8220;świeży&#8221;, a może po prostu dlatego, że Pan <strong>Jarosław Przybyła</strong> próbował w miarę ciekawie i konkretnie podchodzić przynajmniej do niektórych aspektów swojej prezentacji to należy mu się małe wyróżnienie. Pomimo, że &#8220;nie kręcą&#8221; mnie aż tak sprawy związane z sieciami komórkowymi (itp.). Zgodnie z zasadami nie próbował reklamować na każdym kroku serwisu który reprezentuje, pokazał kilka nowinek (jak <a target="_blank" href="http://totnet.pl/download/kody2d.pdf"  title="Kody 2D">kody 2d</a>) i w miarę przekonywująco starał się tłumaczyć nowe trendy i technologie z tego zakresu. Plus za informacje o trackingu położenia aparatu telefonicznego względem nadajnika i możliwość wykorzystywania tego faktu do oferowania różnorakich usług potencjalnemu klientowi. Prezentacja ciekawa, choć z góry zakładałem wcześniej, że najmniej będzie mnie interesować.</p>
<ul>
<li>~<strong>14:55</strong> &#8211; Urowscy, Urowski, Urowska&#8230; wtf?</li>
</ul>
<p>No właśnie &#8211; niech mi ktoś powie o czym ta prezentacja była? Bo co drugiego słowa nie dało się w niej zrozumieć i to bynajmniej nie dlatego, że osoba stojąca &#8220;za mikrofonem&#8221; mówiła niewyraźnie, tylko jak już przez to, że trzymała mikrofon za blisko ust. No niestety, ale te 20ścia minut było w większości zmarnowanych. I druga sprawa za którą przyznał bym mały negatyw. Przydałaby się chociaż jakaś marynareczka. Nieformalność spotkania nieformalnością, ale jeśli już się coś prezentuje to można to robić i na sportowo, i na poważnie (chodzi o kwestię ubioru). Myślę, że pozostałych 4rech prezentujących może dawać przykład&#8230;</p>
<p>Co do kwestii merytorycznej. Podobało mi się (z tego co zrozumiałem), że poruszono kwestie prawne z których w miarę klarownie wyniosłem kiedy odpowiednio wprowadzane bądź udostępniane dane należą do kategorii prywatnych. Dość zaskakujące było dla mnie, że rozpowszechnianie danych osobowych w postaci samej godności danej osoby <strong>nie zawsze</strong> może podlegać grzywnej. Dla przybliżenia sprawy osobom postronnym mogę wspomnieć, że za rozpowszechnianie danych osobowych osób trzecich można być pociągniętym do odpowiedzialności w wypadku kiedy dane te w sposób nieskomplikowanych pozwalają na niepowołane rozpoznanie tejże osoby. <strong>Tomasz Olech</strong> zaznaczył, że rozpowszechnianiem danych osobowych nie byłoby np. operowanie nazwiskiem które jest uważane za powszechnie występujące na danym terenie. Dla przykładu, jeśli w <strong>Poznaniu</strong> mieszka 1000 <em>Nowaków</em> to niekoniecznie użycie tegoż nazwiska wraz z nazwą tego miasta musi kwalifikować się do procederu rozpowszechniania danych osobowych. Całość prezentacji odwoływała się do przechowywania różnorodnych danych osobowych w serwisach typu sklepy internetowe.</p>
<ul>
<li>~<strong>15:10</strong> &#8211; nutka stagnacji na oczach siedzących obok osób&#8230;</li>
</ul>
<p>Spoglądam w prawo. Ceglany słup. Spoglądam w lewo. Pół rzędu padło. <strong>Dzi3ciol</strong>, jak i kolega bliżej mi nieznany siedzący obok poprzednio wymienionego leżą z głową na krzesłach przed nimi. Chyba musieli mieć ciężką noc za sobą&#8230; :D</p>
<ul>
<li>~<strong>15:20</strong> &#8211; w dniu otwarcia ostro marketingiem po oczach&#8230;</li>
</ul>
<p>Tak się ładnie złożyło, że akurat w dniu w którym odbywał się <em>Barcamp</em> następowało oficjalne otwarcie <strong>punkter.pl</strong>. Otwarcie będące przede wszystkim autoprezentacją własnego serwisu, przeplatane z tematyką świadomego podejmowania decyzji. Niestety brakowało tam jakiś nowości, czegoś co ukazywałoby nowy punkt tematyki podejmowania decyzji w internecie. Wszelkie poruszane tematy obejmowały kategorie wszechstronnie znane. Takie jak opieranie się na opiniach i opisach użytkowników w trakcie zakupów w internecie, czy analiza tychże opinii pod kątem ich wpływu na ludzkie decyzje.</p>
<p>Malutki plus (choć materialistą nie jestem ;]) za dodatkowe nagrody w postaci koszulek.</p>
<p>Chciałbym także ironicznie pogratulować jednemu z przedstawicieli <strong>webhosting.pl</strong>, który jakże zacnie w trakcie zadawania pytań odkrywczo stwierdził, że zmiana IP i zakładanie multikont na serwisach typu <strong>punkter.pl</strong> nie stanowi żadnego problemu. Naprawdę w wielu osobach spowodowało to miły uśmiech, szczególnie z powodu, że nikt się takiego &#8220;głosu rozsądku&#8221; z publiki nie spodziewał.</p>
<ul>
<li>~<strong>15:50</strong> &#8211; eye-tracking, był? Czy go nie było?</li>
</ul>
<p>Minus na początek &#8211; za pokazywanie filmików i brak ich szczegółowego opisu, a co za tym idzie za brak technicznego podejścia do tych aspektów <strong>eye-trackingu</strong>. Reszta mi się mniej więcej podobała. Ładnie Pan <strong>Wojciech Chojnacki</strong> splątał badania postrzegania informacji wzrokowej z doświadczeniem użytkownika w danym zakresie. Przykładem w prezentacji była gra polegająca na strzelaniu bodajże używając myszki piłką do bramki i rozdzielenie testerów na doświadczonych (znających grę) i nowicjuszy (grających po raz pierwszy).</p>
<p>I tu kolejny raz pojawił się uśmiech rozbawienia na mojej twarzy. Tym razem z powodu zachowania osoby, która otrzymując nagrodę za zadane pytanie miną niezadowolenia z tego powodu prawie zabiła darczyńców. To się nazywa wdzięczność :D</p>
<ul>
<li><strong>Reasumując swoje spostrzeżenia&#8230;</strong></li>
</ul>
<p>Więcej luzu i więcej konkretów. To na początek doradzam. Moim skromnym zdaniem każda z prezentacji powinna dotyczyć jednego konkretnego w miarę innowacyjnego tematu, tak by osoba go przedstawiająca mogła zapoznać publikę z zagadnieniem i przedstawić podstawowe jej aspekty. Tak, żebym ja &#8211; szary człowiek &#8211; mógł zaciekawiony później wyjść mając podstawy informacyjne do szukania większej ilości wiadomości na ten temat we własnym zakresie. Dzięki temu można by ciut skrócić czas prezentacji, a co za tym idzie zwiększyć ich ilość.</p>
<p>Jeśli mam ocenić ten dzień &#8211; ustatkowanie mi się podobało. Było kilka drobnych mankamentów, które po części przedstawiłem, ale w większości przypadków można patrzeć na nie z przymrużeniem oka. Przede wszystkim cieszę się, bo poznałem kilka haseł o których nic, albo zbytnio nic wcześniej nie wiedziałem. A chyba o to w tym wszystkim chodzi?</p>
<p>Mam nadzieje, że tekst nikogo nie uraził. To tylko moja opinia &#8211; osoby która pewnie odrobinę więcej wspólnego ma z kodem, niż z sprawami marketingowymi (ale to do czasu, mam nadzieję :D).</p>
<p>PS: dla nowicjuszów tego typu spotkań brakowało informacji kto wśród gości jest kim (z jakim serwisem jest powiązany, itp.). Ułatwiłoby komunikację międzyludzką ;] (niestety z braku czasu i tego, że nie chciałem ludziom przeszkadzać w konsumpcji nie udało mi się powymieniać spostrzeżeń na jakiekolwiek tematy :|)<br />
PS2: i proszę Was&#8230; mikrofonu (niektórych) nie przystawia się do głośników&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2008/04/27/echo-osmego-starcia-z-barcamp-poznan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fair play. Free Tibet!</title>
		<link>http://m1chu.eu/2008/03/23/fair-play-free-tibet/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2008/03/23/fair-play-free-tibet/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Mar 2008 19:43:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[akcja]]></category>
		<category><![CDATA[chiny]]></category>
		<category><![CDATA[freetibet]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[mordy]]></category>
		<category><![CDATA[olimpiada]]></category>
		<category><![CDATA[tybet]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/zycie/fair-play-free-tibet</guid>
		<description><![CDATA[Są państwa na tym świecie &#8220;nie do ruszenia&#8221;. Nie ma co się okłamywać. Jakimikolwiek konwencjonalnymi środkami, czy to pokojowymi, czy nawet wojennymi bez ogromnych strat nie da się po prostu wpłynąć na ich politykę. Okupujący Tybet kolos w postaci Chińskiej Republiki Ludowej to chyba z ostatniego czasu najlepszy przykład tego typu problemu. Pytanie &#8211; czy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Są państwa na tym świecie &#8220;nie do ruszenia&#8221;. Nie ma co się okłamywać. Jakimikolwiek konwencjonalnymi środkami, czy to pokojowymi, czy nawet wojennymi bez ogromnych strat nie da się po prostu wpłynąć na ich politykę. Okupujący <a target="_blank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tybet_%28region%29"  title="Tybet">Tybet</a> kolos w postaci <a target="_blank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Chi%C5%84ska_Republika_Ludowa"  title="Chiny">Chińskiej Republiki Ludowej</a> to chyba z ostatniego czasu najlepszy przykład tego typu problemu. Pytanie &#8211; czy na pewno nie da się nic zrobić?</p>
<p><span id="more-35"></span></p>
<p>Od kilku tygodni nastała wielka wrzawa na temat sytuacji na linii Tybet &#8211; Chiny. Wszystko za sprawą przyznania Chinom tegorocznej olimpiady w Pekinie. Osoby mniej czy bardziej sceptycznie podchodzące do tego tematu, w tym ja twierdzą uogólniając, że taka nominacja dla państwa odnoszącego się z taką brutalnością i pogardą do narodu Tybetańczyków nie zasługuje na otrzymanie takiego wyróżnienia. Jest to także dobry precedens do zainteresowania szerokiej opinii publicznej problematyką tamtego regionu.</p>
<p>No właśnie, jak to wygląda od środka? W <strong>1949</strong> roku Chiny zaczęły okupować obszary Tybetu w takim stopniu, że zmuszając <strong>Dalajlame</strong> wraz z około <strong>100 tysiącami</strong> zwolenników do ucieczki za granicę włączyły go jako prowincję autonomiczną ponad piętnaście lat później do granic własnego państwa. Pomimo stopniowego rozluźniania i ponownego naprężania stosunków w okresie okupacji zginęło prawie <strong>milion</strong> tybetańczyków, zlikwidowana sześć tysięcy klasztorów tamtejszych mnichów, a także wypędzono tysiące osób z ich własnych domów. Stosowana jest tzw. polityka wynaradawiania. Zakazano obchodzenia wszelkich świąt, narzuca się podpisywanie aktów lojalności. Każdego dnia walczy się z tamtejszą kulturą, językiem, edukacją, a fakt braku całkowitych restrykcji nad religią jest uwarunkowanych chyba tylko profitami turystycznymi tego regionu. Czy zatem powierzenie Chinom organizacji letniej olimpiady argumentowane mało prawdopodobnym zobligowaniem Państwa Środka do przestrzegania praw człowieka i powstrzymania kampanii terroru jest wystarczającym powodem do takiej &#8220;nagrody&#8221;?</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://www.freetibet.pl"><br />
<img src="http://img329.imageshack.us/img329/7711/duzebialegi0.png" alt="Fair play. Free Tibet." /></a></p>
<p>Coraz więcej osób się z tym nie zgadza. Dlatego jedną z akcji która powstała w ostatnim czasie, jak na razie na łamach &#8220;polskiej strony internetu&#8221; jest <a target="_blank" href="http://www.freetibet.pl/"  title="Fair play. Free Tibet.">FreeTibet</a>. Początkująca, ale już jest o niej głośno kampania polskiej blogosfery starająca się choć w najmniejszym stopniu uświadomić społeczeństwo o tym problemie. Po za tym znalazło się już tam parę słów o dyskretnych możliwościach protestów dla sportowców, aktualne informacje o sytuacji, a także relacje z podjętych kroków i wydarzeń.</p>
<p>Miejmy nadzieję, że akcja ta nie będzie kolejnym marketingowym projektem w celu promocji własnych osób, a po prostu czymś zaowocuje. Osobiście w to wierzę, bo przecież dla każdego z nas ludzkie życie jest najwyższą wartością. Tymczasem jak na razie jedyne co nam pozostaje to przyglądanie się jak to chińskie stadiony narodowe będące miejscami przyszłej walki o olimpijskie złota wykorzystywane są jako miejsca publicznych egzekucji&#8230;</p>
<p>Zapraszam do komentowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2008/03/23/fair-play-free-tibet/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>POnad podziałami&#8230; by żyło się lepiej&#8230;</title>
		<link>http://m1chu.eu/2007/10/23/ponad-podzialami-by-zylo-sie-lepiej/</link>
		<comments>http://m1chu.eu/2007/10/23/ponad-podzialami-by-zylo-sie-lepiej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Oct 2007 18:31:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>m1chu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[PO]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://m1chu.eu/pozostale/ponad-podzialami-by-zylo-sie-lepiej</guid>
		<description><![CDATA[Dwa dni musiały minąć, abym ochłonął, znalazł trochę czasu i napisał wpis o tym jakże zacnym wydarzeniu. Już dawno nic tak nie poprawiło mi humoru, jak niedawne wybory parlamentarne.

Dnia 21 października roku bieżącego naród Polski oddalił się o krok od socjalistycznej wizji &#8220;wielkiego&#8221; (paranoiczne przeciwieństwo ;]) brata, inwigilacji, ciągłej walki z przeszłością i niszczenia narodu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa dni musiały minąć, abym ochłonął, znalazł trochę czasu i napisał wpis o tym jakże zacnym wydarzeniu. Już dawno nic tak nie poprawiło mi humoru, jak niedawne wybory parlamentarne.</p>
<p><span id="more-26"></span></p>
<p>Dnia <strong>21 października</strong> roku bieżącego naród Polski oddalił się o krok od socjalistycznej wizji &#8220;wielkiego&#8221; (paranoiczne przeciwieństwo ;]) brata, inwigilacji, ciągłej walki z przeszłością i niszczenia narodu, obywateli i ich dorobku. Tego dnia <a href="http://www.platforma.org/"  onclick="this.target='_blank'" title="Strona Platformy Obywatelskiej">Platforma Obywatelska</a> uzyskując <strong>41,51%</strong> głosów zmiażdżyła o dziewięć procent ówcześnie rządzącą partię. Po za nimi do parlamentu dostał się <strong>LiD</strong> i <strong>PSL</strong>. Całemu narodowi dziękuje za ponowne niewybranie obłudnego i mijającego się z prawem i sprawiedliwością PiSu, za niedopuszczenie &#8220;do koryta&#8221; pseudo partii o zapędach nazistowskich, a mianowicie LPRu, wiecznie poszkodowanego Leppera z Samoobroną, a także przede wszystkim za niesamowitą jak na naszych obywateli prawie <strong>55%</strong> frekwencję. Warto tylko spytać, co robiła reszta uprawnionych wtedy?</p>
<p>Żebym nie wyszedł na fanatycznego członka elektoratu PO. Nie wierzę w zmianę z dnia na dzień. Mam jednak nadzieję, że nie osiądą oni na laurach, będą robić co w ich mocy, aby poprawić status, priorytatywnie materialny obywateli, a my &#8211; naród, ich opozycja, a także partnerzy będą po raz pierwszy od wielu lat w choć podstawowej komitywie i przyjaźni współpracować nad przyszłością Polski. Naszej Polski&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://m1chu.eu/2007/10/23/ponad-podzialami-by-zylo-sie-lepiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
