INDEVELOPMENTbeta






Subskrybuj m1chu.eu – another devblog
 
  •  m1chu: Gdyby ktoś miał kiedyś problem z nieprawidłową wielkością pobieranego pliku, chociażby w moich, wyżej...
  •  m1chu: Jeżeli chodzi o szybką konwersję z Flash na HTML to szczerze nie wiem. Nigdy nie potrzebowałem żadnej...
  •  m1chu: @Michal: wrzuć linki w jakieś kontenery (listę ul -> li, dl -> dt/dd, czy chociażby w divy). Ustaw ich...
  •  Józek: Wszystko pięknie opisane, ja mam małe pytanko. Od jakiegoś czasu staram się dowiedzieć jak zmienić...
  •  Michal: a co jesli chciałbym umiescic kilka takich linkow obok siebie ?jesli zmienie wartość display na inline...
  •  mano: Co należy zrobić aby podmiane przycisku zastasowac kilka razy na stronie z różnymi grafikami ? Trzeba...
  •  michauu: Ale na twojej stronce nie ma nifty corners:) http://www.html.it/articoli/ni fty/index.html

Dołącz do fanów!

Ankieta!

  • Jak oceniasz poziom artykułów? (dokładną opinię umieść w komentarzu)

    View Results

    Loading ... Loading ...




Pablo, wszystko nagrywaj. Ku*wa twoja mać…


Rec - plakat

Dobry wieczór, przed państwem Angela Vidal.

Dzisiaj w „Kiedy Śpisz”, podążymy za ekipą straży pożarnej, podczas ich patrolu ulicami naszego miasta. Ale to nie wszystko. Zobaczymy coś, czego nikt wcześniej nie widział. Jak mieszkają, jak odpoczywają, jak się przygotowują, co jedzą. Zobaczymy życie „od wewnątrz” tej strażackiej remizy…

Niskobudżetowy, z pozoru nudnawy film. Taka może być pierwsza Wasza reakcja. Ale czy na pewno?


No właśnie. Dzisiaj udało mi się obejrzeć ten film, a wszystko za sprawą dwóch trailerów które niedawno napotkałem. Mianowicie: „rec – trailer reakcji publiczności”, „rec – trailer filmu”. W kilku zdaniach chciałbym przedstawić swoje zdanie o filmie i może kogoś zachęcić do jego obejrzenia.

Przede wszystkim trzeba przeboleć na filmie pierwsze 20 – 30 minut. To taki wstęp, niezbędny w filmach z biegającym kamerzystą pomiędzy aktorami. Tak, to kolejny film w stylu Blair Witch Project, z tymże akcja dzieje się w mieście.

Główny motyw filmu nie różni się zbytnio od większości wydawanych ostatnio filmów tego gatunku. Tajemniczy wirus atakuje ludzi, przez co ich zdolność do postrzegania rzeczywistości znacznie się zmienia. Na tyle znacznie, że standardowo brutalnie atakują innych niezarażonych. Cała akcja dzieje się w jednym budynku, gdzie zarodkiem zarażeń jest „nawiedzona” kobieta.

Fajnie za to jest rozwiązany problem „przestraszenia widza”. Nie tworzy tu się jakiś filozofii, nie obcina głów, czy nie próbuje wystraszyć widza poprzez kolejne mało zaskakujące „coś”. Większość elementów grozy bardzo przypomina te np. z gry Fear. Nagłe pojawianie się postaci i wątków rozróżnia ten film od blado wypadających The Ring-ów, czy innych tego typu filmów.

Brakuje w nim jednak ciut realizmu (i nie chodzi bynajmniej o Zombie ;]). Odnoszę się tu do postawy policji i oddziałów specjalnych będących po za budynkiem. Jakkolwiek i gdziekolwiek bohaterowie chcieliby uciec z budynku, tam nagle za wyjściem czy szybą pojawiają się stróże porządku. A w momencie, gdy wewnątrz odbywają się dantejskie sceny budynek objawia się jako nieosiągalny bunkier którym władze z zewnątrz nie są kompletnie zainteresowane.

Reasumując – podobał mi się. Jest inny. Dynamiczny, choć pomysł czy wykonanie perfekcyjne ani nowatorskie nie jest. To taki kolejny horror z zombie i wirusami w tle, ale ubrany w inne, bardziej ruchliwe buty. Jeśli ktoś nie nastawi się na arcydzieło, pominie proste błędy logiczne (jak to, że kamerzysta daje sobie oddać życie… za kamerę ;]), a nastawi się na ponad godzinę fajnej grozy – to nie powinien się zawieść.

Wystarczy nałożyć słuchawki na uszy, zasłonić rolety w pokoju, zgasić światło i oglądać… aż do słów ujętych w temacie…


4 komentarzy

  • gravatar
    1. dziki ()

    Zaintersowales mnie tą „recenzją” zawsze lubiłem oglądać filmy z serii „Resident Evil” 28 … później i „… żywych trupów” więc napewno się pokuszę, żeby go obejrzec… Już szukam źródła :P
    Pzdr, dziki!

  • gravatar
    2. kółek vel czciciel szatana ()

    ‘blado wypadających The Ring-ów’ – chyba chodzi ci w tym momencie o amerykański pseudo-horror, umiejętnie popsuty przez ekipę z hollyshitwoodu – oryginał jest po prostu tak przezajebisty, że nie ma słów aby go opisać. film który opisujesz postaram się obejrzeć – recenzentem jesteś chujowym ;D, ale jednak mnie zaciekawiłeś ;P

  • gravatar
    3. m1chu ()

    Tak, chodziło mi o wersje US ;]

    Nie wiem jak to zrobiłem „jako chujowy” recenzent – ale obejrzyj :D I to nie jest ku*wa recenzja ;] Opisałem krótko, bo od wielu lat to pierwszy film na którym zdarzyło mi się przestraszyć (pewnie przez te słuchawki :D).

  • gravatar
    4. Sstefffffan ()

    Film już obejrzany…zapewne gdyby nie recenzja m1chu to nawet bym nie wiedział o jego istnieniu…no ale do rzeczy…wreszcie…wreszcie ” horror ” który ma to coś w sobie…zgodnie z propozycja ” recenzenta ” oglądałem w słuchawkach i masakra ( są momenty gdzie się człowiek potrafi przydygać ;) ), co do zakończenie filmu…wymiata. Jedno mnie tylko dziwi że to Hiszpanie zrobili ten ” majstersztyk ” a nie USA. Szczerze polecam…

Dodaj własny komentarz

Możesz użyć następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>